MOC MATKI – ALE O CO CHODZI?

utworzone przez lt. 11, 202081 Tajemnic

1. Funkcjonujemy w świecie dominacji tego co fizyczne, nad tym co duchowe, siły nad mocą, ilości nad jakością. Być może jest tak dlatego, że przetrwanie człowieka przez długi czas wymagało siły, walki, gromadzenia. Z tych powodów jako gatunek – zupełnie już niepotrzebnie – hołdujemy przede wszystkim energiom męskim. Mężczyzna swoim ciałem (fizyczność), z użyciem siły zdobywał pożywienie (gromadzenie zasobów). Tak najprawdopodobniej powstała dominacja męskości nad kobiecością. Tak utrwalił się pewien wzór, który dziś stracił swą użyteczność.

2. Gdy mężczyźni polowali, kobiety dbały o ognisko domowe (dosłownie i w przenośni). Troszczyły się o zagrodę, potomstwo, dawały głębokie wsparcie z poziomu swojej wrażliwości, delikatności, duchowości. Kobiety – w przeciwieństwie do mężczyzn („przeciwieństwo” to słowo klucz) – z kolei reprezentowały energię efemeryczną, moc – siłę psychiczną (w miejsce fizycznej), jakość zamiast ilości. W ten właśnie sposób powstało przeciwieństwo, gdzieś głęboko utyty antagonizm pomiędzy tym co męskie i tym co kobiece.

3. Energia męska konsumpcyjnemu zachodowi (choć czy tylko zachodowi?) zdecydowanie odpowiada. I tych powodów ją promuje. Fizyczność (wygląd), siła (rywalizacja), ilość (gromadzenie), doskonale wpisują się w niekończącą się chciwość wielkich międzynarodowych koncernów (również zbrojeniowych). Dzięki pierwiastkom męskim chcemy nowych telewizorów, smartfonów, dajemy uwikłać się w pracę w korpo po godzinach. Wszystko po to by rywalizować i wygrywać, walczyć i zdobywać (pokojowo lub za pomocą działań wojennych) nowe rynki zbytu. Męskość – która kiedyś dawała przetrwanie, zasoby (zapasy), pokarm – teraz prowadzi nas do zguby. Tak – jestem zdania, że początkiem chciwości jest energia męska. Ona też jest początkiem końca ludzkiej egzystencji.

Każda prezentowana przeze mnie tutaj introspekcja (tekst „Ale o co chodzi”, czy też tekst z pytajnikiem „?”), to tylko moja insynuacja, dygresja, cudza (moja, jako autora) fantazja na temat tego, co koan Macieja zdaje się próbować przekazać.

I z tej choćby przyczyny interpretacja nie ma nic wspólnego ani z prawdą, ani rzeczywistością, ani tymbardziej Twoim życiem. Jesteś jedynym ekspertem w tej ostatniej dziedzinie. Ufaj zawsze i przede wszystkim sobie.

Tekst niniejszy to zaproszenie do spojrzenia na sprawę najpierw moim punktem widzenia i skłonienie Cię do własnej pracy nad koanem. A w gruncie rzeczy pracy nad samym sobą, swoim życiem, relacjami, przekonaniami i skryptami które sprawiają nieustannie, że powtarzasz schematy, żyjesz w swoistym Matrixie i czujesz (w taki lub inny sposób), że nie możesz się obudzić, wyrwać z impasu.

Moje interpretacje to tylko i wyłącznie jeden z setek, milionów, a nawet miliardów pomysłów na to jak opowieść metaforyczną Macieja zrozumieć. Masz prawo, a nawet obowiązek posiadać swoją. Jesteś kimś zupełnie innym niż ja i koany oraz ich interpretacje będą skłaniać Cię każdego dnia do zrozumienia tej oczywistej prawdy.

To dzięki pracy własnej, poszukiwaniu unikatowych, indywidualnych i „Twoich” odpowiedzi możesz dojść do sedna swojej egzystencji, prawdy o sobie. Prawdopodobnie zaczniesz żyć dokładnie tak, jak tego pragniesz.

Podejmij swoją pieśń.

4. Błogosławieństwo naszego świata polega na tym, że wszystko – bez wyjątku – dąży do równowagi. Zachodni kapitalizm (męski) przenika na wschód, zaś wielkie filozofie umiaru i równowagi – które można by określić jako mindfulness (żeńskie) – wkraczają na zachód. Każde przejaskrawienie, przesada, musi w końcu minąć. Świat tym samym dąży do równowagi energii – żeńskiej i męskiej. Planeta, na której dominuje siła, chciwość, gromadzenie, eksploatacja, nie potrafi sobie już poradzić i z tych powodów tak bardzo potrzebujemy rozwagi, miłości i czułości kobiet. Ich intuicji i inteligencji. Potrzebujemy – jak nigdy wcześniej – energii kobiecej.

5. Moje doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że gdy popadam w skrajności, potrzebuję na chwilę znaleźć się po drugiej stronie bieguna – po przeciwnej, również skrajnej stronie – aby w końcu znaleźć złoty środek. Tak uzyskuję syntezę przeciwieństw, równowagę i spokój. Z tego powodu ludzkość, planeta, świat, najprawdopodobniej potrzebuje choć na parę chwil dominacji kobiet. Po to „tylko”, by po osiągnięciu przeciwległej skrajności nasz gatunek poddał się refleksji i zrozumiał, że kobiety są tak samo ważne i tak samo potrzebne, jak mężczyźni.

6. Zanim to jednak nastąpi, muszą – choć przez chwilę – stać się ważniejsze od mężczyzn. To nieuniknione. Tylko wówczas nastąpi równowaga i zaczniemy dostrzegać, że zarówno istota o żeńskich cechach fizycznych, jak i istota o męskich narządach rozrodczych, są – na poziomie duchowym, psychicznym, czy psychologicznym – zarówno kobietami, jak i mężczyznami. Jesteśmy jednością, zaś nasze ludzkie ciała nas mylą i zaślepiają.

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

7. Świat, aby mógł przetrwać i funkcjonować w pokoju, potrzebuje męskości w kobietach i kobiecości w mężczyznach. I nie tyle chodzi o wykształcenie tych cech, a uświadomienie sobie, że każdy z nas JUŻ posiada w sobie zarówno pierwiastek żeński, jak i męski. Mimo, że za pomocą różnych technik programowania, próbuje się nam wmówić, że męskość należy tylko do mężczyzn, a kobiecość tylko do kobiet. Potrzebujemy zmiany tej narracji – dla równowagi, pokoju, miłości, radości, zdolności do empatii i współczucia. Tak na nowo wykształcimy instynkt przetrwania, którego – przez chciwość – na poziomie globalnym nam zabrakło.

81. Zwróć uwagę, ile kobiecości jest w Dalajlamie. Uwielbiam te sceny filmach science – fiction, gdy dochodzi do ważnej narady na temat wojny i pokoju (w całej galaktyce) i gdzieś w starszyźnie zasiadają mądre, delikatne, rozważne, przyprószone siwizną kobiety. Doświadczenie naszego świata pokazuje, że rządy bez kobiet prowadzą do zagłady i zatracenia – do śmierci wszelkiego życia. Czas zmienić narrację. Natychmiast. Nie ma czasu już na dłuższą refleksję i rozważania. Ten świat, jeśli nie usłucha energii kobiecej, zginie. Dziś przetrwanie potrzebuje kobiet. Dziś kobiety zadecydują o przetrwaniu – nie przez polowanie – a przez troskę, miłość i zrozumienie tego, czego mężczyźni nie widzą.

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

Każda prezentowana tu introspekcja (tekst Adama z cyklu "Ale o co chodzi", czy też tekst z pytajnikiem "?"), to tylko insynuacja, dygresja, cudza (bo autora - Adama) fantazja na temat tego, co koan zdaje się próbować przekazać. I z tej choćby przyczyny nie ma nic wspólnego ani z prawdą, ani rzeczywistością, ani tymbardziej Twoim życiem. Jesteś jedynym ekspertem w tej ostatniej dziedzinie. Ufaj zawsze i przede wszystkim sobie! 🙂

Introspekcja to zaproszenie do spojrzenia na sprawę najpierw Adama punktem widzenia i skłonienie Cię do własnej pracy nad koanem. A w gruncie rzeczy pracy nad samym sobą, swoim życiem, relacjami, przekonaniami i skryptami które sprawiają nieustannie, że powtarzasz schematy, żyjesz w swoistym Matrixie i czujesz (w taki lub inny sposób), że nie możesz się obudzić, wyrwać z impasu.

Interpretacje Adama autorstwa to tylko i wyłącznie jeden z setek, milionów, a nawet miliardów pomysłów na to jak opowieść metaforyczną Macieja zrozumieć. Masz prawo, a nawet obowiązek posiadać swoją. Jesteś kimś zupełnie innym niż Adam i koany oraz ich interpretacje będą skłaniać cię każdego dnia do zrozumienia tej oczywistej prawdy. To dzięki pracy własnej, poszukiwaniu unikatowych, indywidualnych i „Twoich” odpowiedzi możesz dojść do sedna swojej egzystencji, prawdy o sobie. Prawdopodobnie zaczniesz żyć dokładnie tak, jak tego pragniesz.

Podejmij swoją pieśń.

81 – introspekcje

Ale o co chodzi?

Zastanawiasz się być może "o co w tym koanie chodzi?"... Nie każdy koan jest oczywisty. Taka jest potęga metafory...

"Ale o co chodzi" (dawniej introspekcje) są niejako wstępem i konspektem do mojej własnej interpretacji koanu. To po prostu draft, szkic, mapa myśli, pierwsze skojarzenia, które dotyczą przeczytanego koanu. Jest to przedsmak, wyłącznie zajawka 🙂 tekstu publikowanego w książce "81 Tajemnic" .

Podobnie powstawało "81 Tajemnic". Analizowałem post Macieja na blogu bennewicz.pl, a następnie w punktach wypisywałem te spostrzeżenia na temat rzeczywistości, które w moim odczuciu koan poruszał, które chciałem opisać w interpretacji. Później te punkty rozwijałem i tak powstawały całe rozdziały złożonej interpretacji.

Dzięki temu zmieniało się wszystko - ja, moje otoczenie, postrzeganie rzeczywistości, a potem decyzje i całe życie...

"Ale o co chodzi?" (introspekcje) na 81tajemnic.pl mają odrobinę inny cel i charakter. Są one zaproszeniem do pracy własnej Czytelnika - Twojej własnej pracy 🙂 

Możesz przeczytać koan, później introspekcję i podjąć decyzję, czy chcesz dokonać samodzielnej interpretacji. Obok znajduje się moja wstępna, szkicowa interpretacja, niejako zapowiedź i "kuchnia" tego, jak budowałem pełne interpretacje w "81 Tajemnic". 

Oczywiście interpretacje w 81 Tajemnic są dużo obszerniejsze niż skrótowa forma ... 

Zobacz przykładowy rozdział - koan i interpretację, aby rozpocząć własną pracę z tekstem: 

 

Moc matki – koan

Matka Ann Ann Shi odczytała kolejną karteczkę z zapisanym słowem, którą wylosowała z koszyka: – Patriarchalizm.

Zgodnie z przyjętym zwyczajem uczestnicy zebrani na jej wykładzie wrzucali do koszyka karteczki z pojedynczymi słowami wyrażającymi ich zdaniem ważny problem, sygnalizujący pytanie lub po prostu wpisywali wątpliwość, hasło, słowo budzące silne skojarzenia.

– Patriarchalizm nie jest wymysłem europejskim ani nawet nie jest charakterystyczny dla tak zwanej kultury Zachodu. Wszędzie na świecie od Indii po Japonię, od Stanów Zjednoczonych po Rosję, dominują mężczyźni. Patriarchalne są Arabia Saudyjska i Wielka Brytania, Mjanma i Mongolia, Australia i Boliwia. Dominacja mężczyzn to nie tylko wyższe pensje i lepsze  stanowiska; wymuszona służebność kobiet; niska reprezentacja w życiu publicznym; wyuzdanie seksualne, które sprowadza kobiety do przedmiotu; to przede wszystkim ukryta sugestia, zaszyta głęboko w tkance kultury, że kobieta jest druga, a zatem gorsza.

Bogowie, w których każą nam wierzyć współczesne religie i obyczaje to również mężczyźni. Ci wszyscy ojczulkowie, panowie, prezydenci, prezesowie, mistrzowie, guru, urzędnicy, biskupi, burmistrze, głowy państw, kierownicy – ucieleśniają władzę dawnych pomazańców. Kim jest pomazaniec? Naznaczony przez Boga lub męskie bóstwo. Współczesnym bóstwem jest nauka, mechanistycznie rozumiany świat i oczywiście pieniądze. Kapitalizm to również mężczyzna.

– Na sali podniosło się kilka głosów, pojedyncze okrzyki buntu i złości. Któraś z kobiet krzyknęła nawet; śmierć mężczyznom a inna wykastrować zboczeńców! Matka stuknęła w sitko mikrofonu i ponownie zapadła cisza.

– Zanim męskie bóstwa i bogowie zdominowali Ziemię akcentując przemoc, cierpienie, zdradę, grzech i odkupienie win. Zanim krzywda i wina, ofiara i sprawca w cyklicznej pętli nie narzucili nam swojego sposobu myślenia, zanim wendetta, odwet, nieustająca zemsta i „dobra” wojna w imię pokoju nie przejęły władzy nad naszymi umysłami i sercami, na ziemi królowała Matka Natura, czyli matka wszystkich matek.

– Jak to zmienić? Jak przywrócić moc matkom? – Podniosły się pojedyncze głosy. – Co zrobić aby mężczyźni oddali władzę? Jak odsunąć męską przemoc od władzy nad światem? – Po chwili pytania zmieniły się w postulaty, groźby, a nawet złowróżbne okrzyki. – Zrzućmy męskiego boga z piedestału! Przestańmy czcić męskie bóstwa pełne przemocy! Jesteśmy ofiarami, czas zdjąć pęta z rąk i sznury z szyi! Oddajmy cześć wielkiej Matce! Niech moc matki surowo ukarze męski ród!

– Wiem, że jest w was wiele gniewu i stłumionego cierpienia. – Ponownie odezwała się matka Ann Ann shi.

– Pod nim kryje się lęk. Jednakże Matka Natura, Matka Wszystkich Matek nie musi być cierpiącą Matką Boską, jak w chrześcijaństwie; ani okrutną boginią Kali jak w hinduizmie; ani kazirodczą Izydą oddaną swemu bratu i mężowi; ani podstępną, mściwą i uwodzicielską zarazem – Afrodytą. Nie musi być karykaturą męskości. Jej echem, cieniem. Matka Natura to Istota Życia, Jestestwo, Dusza świata, Najwyższa Jaźń. Celem życia jest życie. My, istoty ludzkie możemy żyć z radością. Matka Wszystkich Matek jest radością, która nikogo nie rani ani nie żyje niczyim kosztem.

Jak tego dokonać, spytacie? Po stuleciach przychodzi ten czas. Z ciemności rodzi się światło. Jest jak poród. Bolesny i radosny zarazem. Niebezpieczny i niosący nadzieję. Każda z was nosi w sobie odpowiedź. Wystarczy spytać siebie. Matka w was zna odpowiedź.      

„81 Tajemnic”

Książka o przebudzeniu

„Przebudzenie” człowieka – jakkolwiek je rozumieć – staje się tematem powszechnego zainteresowania ludzi odczuwających niedosyt, czy pustkę. Ma to silny związek z kryzysem religii jako takiej, która poza rytuałami, nie potrafi dać człowiekowi niczego, co doprowadziłoby jego egzystencję do pełni szczęścia, akceptacji, miłości, a w konsekwencji do lekkości i nieomal pełnej zgody na wszelakie okoliczności zewnętrzne.

Książka zaprasza Cię do podróży Adama wgłab siebie. Będziesz jej świadkiem i obserwatorem, dzięki czemu możesz stworzyć własne interpretacje opowieści metaforycznych i przebudzić się na swój indywidualny sposób.

Dzięki książce możesz w końcu zrozumieć, że wszystko jest z Tobą w porządku – potrzebujesz po prostu wszelkich pytań, odpowiedzi (i rozwikłania tajemnic) poszukać w sobie, nie zaś na zewnątrz siebie. Opowieści zawarte w książce każdy może zinterpretować inaczej – nie ma tu dobrych czy złych odpowiedzi.

Najważniejsze jest jednak odkrywanie siebie – największej tajemnicy.  .

O autorach

Maciej Bennewicz

Mówi o sobie: artysta; pisarz, poeta, mentor; superwizor; założyciel Instytut Kognitywistyki; autor ponad trzydziestu książek, w tym wielu podręczników
i poradników z dziedziny psychologii
i rozwoju osobistego uznawanych za kultowe; przyjaciel zwierząt i opiekun ludzi… a czasem odwrotnie.

Posiada 20 letnie doświadczenie w branży szkoleń skierowanych do biznesu oraz 30 letnie doświadczenie w pracy z ludźmi
w różnych nurtach terapii i rozwoju osobistego.

Adam Sornek

Z zawodu jest prawnikiem – adwokatem. Praca nad „81 Tajemnic” była jedną z przyczyn dla których postanowił zrezygnować z pracy zawodowej na sali rozpraw. Przestał być człowiekiem konfliktów.
Dziś pomaga ludziom – dba o swój rozwój i rozwój innych. W pierwszym najbardziej pomaga mu sztuka (pisarstwo, muzyka),
w drugim wiedza i doświadczenie zdobyte w Instytucie Kognitywistyki Macieja Bennewicza.
Czynnie pracuje jako coach i mentor.

Inne wpisy

Zapoznaj się z pozostałymi wpisami na blogu

Zapraszamy do kontaktu...