RZEKA SZCZĘŚCIA – ALE O CO CHODZI?

utworzone przez lut 1, 202081 Tajemnic

1. Życie jest jak wahadło na którym ironicznie – a być może żartobliwie – grają przeciwieństwa. Dobry – zły. Dawca – biorca. Egoista – altruista. Optymista – pesymista. Te i tysiące innych. Życie jest jak szalkowa waga, którą trzyma w ręce Temida – bogini sprawiedliwości, prawa i porządku.

2. Świat – rozumiany jako wszystko to co nas otacza i czego doświadczamy – zawsze zmierza do samouporządkowania i równowagi. Gdy na wadze życia, na jednej szalce kładziemy zbyt wiele, to dla powstania równowagi, na przeciwnym biegunie (po stronie przeciwieństw) powstaje siła przeciwna. Każda zachowanie przesadne prowadzi do powstania energii przeciwstawnej, której celem jest doprowadzenie nas, naszego świata, do porządku. Również energia psychiczna, która nam towarzyszy w takich sytuacjach, robi wszystko, abyśmy zrozumieli swoją skrajną postawę i podjęli działania zmierzające do równowagi, wypośrodkowania, neutralizowania, dostosowania.

3. Za dużo pracujesz? Z pewnością w takiej sytuacji świat zsyła ci ludzi leniwych, którzy prawdopodobnie cię irytują, a w gruncie rzeczy zapraszają do odpoczynku. Oddajesz ludziom zbyt wiele swojej energii życiowej i zasobów? Bez wątpienia świat zsyła do twojego otoczenia osoby, które są wampirami energetycznymi i uwielbiają brać nie dając nic w zamian. To zaproszenie do uważności, starannego wybierania ludzi w otoczeniu oraz racjonalnego gospodarowania zasobami. Angażujesz się w pewne sprawy kosztem wszystkich innych? Świat znów grozi ci palcem – sprawy pominięte wychodzą na wierzch i psują ci nastrój, samopoczucie, wręcz na złość spadają na Ciebie z nieba.

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

4. Uwierzyliśmy, że istnieje dobro, jako przeciwieństwo zła, choć rzeczy z natury nie są ani dobre ani złe. To rozróżnienie jednak sprawiło, że jako gatunek mamy tendencję do popadania w skrajności. Skoro wybieramy dobro (i potępiamy zło), to w komplecie wybieramy również inne skrajności na szali przeciwieństw – pracowitość, dobroduszność, ofiarność, szczodrość i wiele, wiele innych. Tak oto zabieramy sobie prawo do: wypoczynku (nazywając go lenistwem); obojętności wobec ludzi, którzy nie docenią i nie uszanują naszej pomocy; brania gdy inni dają; oraz do racjonalnej gospodarki (gdy nam czegoś mało lub brak). Oczywiście to tylko przykłady. Każdy ma swój arsenał skrajności, w których pomija biegun przeciwstawny życia i przez to  – mniej lub bardziej – cierpi.

5. Szczęśliwe życie, to balansowanie na linie pomiędzy dobrem i złem, radością i smutkiem, pracowitością i lenistwem, dawaniem i braniem, szczodrością i skąpstwem… Szczęśliwe życie to balansowanie pomiędzy przeciwieństwami, których w gruncie rzeczy też nie ma. 

6. Życie jest jak rzeka. Musi w nim następować niekończąca się wymiana i przepływ pomiędzy tym co nazywamy skrajnościami, aby wszystko funkcjonowało jak należy. Rzeka – gdy spojrzeć na nią całościowo, z poziomu obserwatora – nie jest ani czysta, ani brudna, ani spokojna, ani porywista, ani głęboka, ani płytka, ani … ani … Rzeka doświadcza wszystkich tych stanów naraz.

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

7. Życie w równowadze, to życie w doświadczaniu wszystkiego. Z tych powodów De Mello pisze „niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać”. Wyrzeczenie i przywiązanie do skrajności – zawsze są pominięciem czegoś. A to prowadzi do cierpienia, gdy doświadczamy tego, czego nie chcemy (albo tego, czego pragniemy i nie możemy tego dostać lub to tracimy).

81. Gdy jakąkolwiek energię wysyłasz tylko w jedną stronę, niemożliwy jest jej powrót do Ciebie w jakiejkolwiek postaci i formie. Kanał przesyłowy jest po prostu zapchany – ukierunkowany na działanie tylko w jedną stronę. Dopiero gdy nauczysz się przyjmować przeciwieństwo tego co w ramach skrajnej postawy czynisz, nastąpi w twoim życiu stan równowagi i spokoju. Stan równoważnej wymiany ze światem.

 

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

Każda prezentowana tu introspekcja (tekst Adama z cyklu "Ale o co chodzi", czy też tekst z pytajnikiem "?"), to tylko insynuacja, dygresja, cudza (bo autora - Adama) fantazja na temat tego, co koan zdaje się próbować przekazać. I z tej choćby przyczyny nie ma nic wspólnego ani z prawdą, ani rzeczywistością, ani tymbardziej Twoim życiem. Jesteś jedynym ekspertem w tej ostatniej dziedzinie. Ufaj zawsze i przede wszystkim sobie! 🙂

Introspekcja to zaproszenie do spojrzenia na sprawę najpierw Adama punktem widzenia i skłonienie Cię do własnej pracy nad koanem. A w gruncie rzeczy pracy nad samym sobą, swoim życiem, relacjami, przekonaniami i skryptami które sprawiają nieustannie, że powtarzasz schematy, żyjesz w swoistym Matrixie i czujesz (w taki lub inny sposób), że nie możesz się obudzić, wyrwać z impasu.

Interpretacje Adama autorstwa to tylko i wyłącznie jeden z setek, milionów, a nawet miliardów pomysłów na to jak opowieść metaforyczną Macieja zrozumieć. Masz prawo, a nawet obowiązek posiadać swoją. Jesteś kimś zupełnie innym niż Adam i koany oraz ich interpretacje będą skłaniać cię każdego dnia do zrozumienia tej oczywistej prawdy. To dzięki pracy własnej, poszukiwaniu unikatowych, indywidualnych i „Twoich” odpowiedzi możesz dojść do sedna swojej egzystencji, prawdy o sobie. Prawdopodobnie zaczniesz żyć dokładnie tak, jak tego pragniesz.

Podejmij swoją pieśń.

81 – introspekcje

Ale o co chodzi?

Zastanawiasz się być może "o co w tym koanie chodzi?"... Nie każdy koan jest oczywisty. Taka jest potęga metafory...

"Ale o co chodzi" (dawniej introspekcje) są niejako wstępem i konspektem do mojej własnej interpretacji koanu. To po prostu draft, szkic, mapa myśli, pierwsze skojarzenia, które dotyczą przeczytanego koanu. Jest to przedsmak, wyłącznie zajawka 🙂 tekstu publikowanego w książce "81 Tajemnic" .

Podobnie powstawało "81 Tajemnic". Analizowałem post Macieja na blogu bennewicz.pl, a następnie w punktach wypisywałem te spostrzeżenia na temat rzeczywistości, które w moim odczuciu koan poruszał, które chciałem opisać w interpretacji. Później te punkty rozwijałem i tak powstawały całe rozdziały złożonej interpretacji.

Dzięki temu zmieniało się wszystko - ja, moje otoczenie, postrzeganie rzeczywistości, a potem decyzje i całe życie...

"Ale o co chodzi?" (introspekcje) na 81tajemnic.pl mają odrobinę inny cel i charakter. Są one zaproszeniem do pracy własnej Czytelnika - Twojej własnej pracy 🙂 

Możesz przeczytać koan, później introspekcję i podjąć decyzję, czy chcesz dokonać samodzielnej interpretacji. Obok znajduje się moja wstępna, szkicowa interpretacja, niejako zapowiedź i "kuchnia" tego, jak budowałem pełne interpretacje w "81 Tajemnic". 

Oczywiście interpretacje w 81 Tajemnic są dużo obszerniejsze niż skrótowa forma ... 

Zobacz przykładowy rozdział - koan i interpretację, aby rozpocząć własną pracę z tekstem: 

 

Rzeka szczęścia – koan

– Jestem, czcigodny mistrzu, szczęściarzem ale na odwrót – rzekł doktor Czu weterynarz z wioski i po chwili dodał głosem pełnym napięcia a może nawet rozpaczy: – Przyszedłem po radę, chciałbym to zmienić.

– Co masz na myśli mówiąc, że jesteś szczęściarzem na odwrót? – Spytał mistrz Kan lu.

– Ach, dzięki czcigodnej matce, mistrzyni Ann Ann shi odkryłem, że przynoszę szczęście ludziom a także zwierzętom. Bydło nie tylko dzięki mnie zdrowieje lecz również daję wieśniakom wskazówki jak unikać kolejnych chorób wśród trzody. Młodzi stażyści uczą się u mnie zawodu, starsi weterynarze przychodzą po radę. Często rozdaję lekarstwa za darmo, gdy kogoś nie stać na zapłatę, gdyż wiem, że inaczej krowa, bawół czy koza po prostu nie wyzdrowieją. Najgorzej jest z psami, gdyż ich nikt nie leczy. Na wsi pies to pies. Zniknął, nikt się nie martwi, nawet jeśli kona gdzieś samotnie w rowie. Jeżeli nie dam lekarstwa za darmo wieśniak go nie kupi. – Westchnął doktor Czu. – Wszyscy mają mnie za eksperta i w dodatku za bogacza. Ciągle u mnie jest ruch. Jedni ludzie wychodzą, drudzy przychodzą. Dziesiątki zwierząt konsultuję i leczę w ciągu tygodnia a kolejne trafiają do mego gabinetu. Rozdaję szczęście i zdrowie, stwierdziła matka Ann Ann shi. Tymczasem ja sam tonę w długach. Mam długi w aptece, na stacji benzynowej, u hydraulika i w banku, w sklepie spożywczym i na bazarze. Są dni, kiedy oddaję własną porcję ryżu żeby dokarmić chorą małpę, której przecież nikt oprócz mnie nie pomoże. Nie wiem doprawdy jak to zmienić?

– Co chcesz zmienić, czcigodny doktorze Czu? – Spytał mistrz.

– Matka nakazała mi abym spytał jak odwrócić strumień szczęścia, który płynie ode mnie do świata. Jej zdaniem potrzebuję pomocy, gdyż ja sam nie potrafię tego uczynić. Rzekła, że jestem, cytuję – doktor wyjął mały zwitek papieru, założył okulary i odczytał ­– że jestem patologicznym dawcą.

– No cóż – rzekł Kan Lu – wiesz, że uchodzę za przenikliwego mistrza, posiadam wiedzę na temat przeszłości i przyszłości a także w kwestii ludzkiej natury oraz przyczyn szczęścia oraz nieszczęścia. Mam doświadczenie i osobistą siłę. Ile warta jest moja porada, zważywszy jej znaczenie i moc?

– Nie wiem – z zakłopotaniem odpowiedział doktor.

– Przyszedłeś tu w nadziei, że udzielę ci rady za darmo, ponadto sądziłeś pewnie, że nic mi nie ubędzie, jeśli udzielę ci rady. Nie pomyślałeś zatem, że gdybym wszystkim ludziom z wioski, turystom oraz innym przyjezdnym a także znajomym i przyjaciołom udzielał rad na życzenie musiałbym od rana do późnej nocy dawać, dawać i jeszcze raz dawać. Dawać swój czas, energię i po prostu bezcenne życie.

– To prawda, mistrzu chciałem cię wykorzystać tak, jak sam jestem wykorzystywany. – Zawstydził się doktor Czu. – Nie jestem żadnym dawcą szczęścia tylko parszywym egoistą! – Czu omal się nie rozpłakał.

– Daje, drogi doktorze, tylko ten, który ma. Zaiste jesteś ekspertem i bogaczem. Jesteś wielkim bogaczem, gdyż tylko wielki bogacz wiele rodzaje. Może po prostu nie dawaj głodnej małpie całej miski ryżu ale pół i resztę zostawiaj dla siebie. Nie odwracaj biegu rzeki, może postaw tamę, choćby małą groblę. Na tym, zdaje się, polega uprawa ryżu. Na budowaniu grobli. Na przypływie i odpływie wody. – Stwierdził mistrz i po chwili dodał: – Jako honorarium za moją poradę proponuję wymianę. Będziesz leczył naszego kota i dwa psy klasztorne za darmo, przez rok. Lekarstwa bierzemy na siebie. Możesz się targować, to w końcu tylko propozycja. – Zaśmiał się Kan lu.

„81 Tajemnic”

Książka o przebudzeniu

„Przebudzenie” człowieka – jakkolwiek je rozumieć – staje się tematem powszechnego zainteresowania ludzi odczuwających niedosyt, czy pustkę. Ma to silny związek z kryzysem religii jako takiej, która poza rytuałami, nie potrafi dać człowiekowi niczego, co doprowadziłoby jego egzystencję do pełni szczęścia, akceptacji, miłości, a w konsekwencji do lekkości i nieomal pełnej zgody na wszelakie okoliczności zewnętrzne.

Książka zaprasza Cię do podróży Adama wgłab siebie. Będziesz jej świadkiem i obserwatorem, dzięki czemu możesz stworzyć własne interpretacje opowieści metaforycznych i przebudzić się na swój indywidualny sposób.

Dzięki książce możesz w końcu zrozumieć, że wszystko jest z Tobą w porządku – potrzebujesz po prostu wszelkich pytań, odpowiedzi (i rozwikłania tajemnic) poszukać w sobie, nie zaś na zewnątrz siebie. Opowieści zawarte w książce każdy może zinterpretować inaczej – nie ma tu dobrych czy złych odpowiedzi.

Najważniejsze jest jednak odkrywanie siebie – największej tajemnicy.  .

O autorach

Maciej Bennewicz

Mówi o sobie: artysta; pisarz, poeta, mentor; superwizor; założyciel Instytut Kognitywistyki; autor ponad trzydziestu książek, w tym wielu podręczników
i poradników z dziedziny psychologii
i rozwoju osobistego uznawanych za kultowe; przyjaciel zwierząt i opiekun ludzi… a czasem odwrotnie.

Posiada 20 letnie doświadczenie w branży szkoleń skierowanych do biznesu oraz 30 letnie doświadczenie w pracy z ludźmi
w różnych nurtach terapii i rozwoju osobistego.

Adam Sornek

Z zawodu jest prawnikiem – adwokatem. Praca nad „81 Tajemnic” była jedną z przyczyn dla których postanowił zrezygnować z pracy zawodowej na sali rozpraw. Przestał być człowiekiem konfliktów.
Dziś pomaga ludziom – dba o swój rozwój i rozwój innych. W pierwszym najbardziej pomaga mu sztuka (pisarstwo, muzyka),
w drugim wiedza i doświadczenie zdobyte w Instytucie Kognitywistyki Macieja Bennewicza.
Czynnie pracuje jako coach i mentor.

Inne wpisy

Zapoznaj się z pozostałymi wpisami na blogu

Zapraszamy do kontaktu...