POLITYKA – INTROSPEKCJA

utworzone przez styczeń 26, 202081 Tajemnic

1. Ile jest takich spraw życia publicznego, które ciągle zaprzątają Twoją uwagę i jednocześnie sprawiają, że Twoje samopoczucie i nastrój lecą na łeb, na szyję?
Premier, rząd, prezydent. Trybunał ten, trybunał tamten. Komuniści, socjaliści, ruchy populistyczne. Prądy faszystowskie, naziści, rasiści. Skandal, afera, zdrada. Czy wiesz po co sobie to robisz? Czy znasz powód, dla którego ciągle babrzesz się w polityce?

2. Wiem. Możesz powiedzieć „to wstyd i grzech nie interesować się polityką, sytuacją w kraju, problemami trójpodziału władz, zamachem na …” to czy tamto. Niektórzy nawet stanowczo zasugerują, że ten, który polityką się nie interesuje, może rychło się spodziewać, że polityka zainteresuje się nim. Przekonania, zabobony, przesądy, zarządzanie ludźmi z pomocą lęku … 

3. Kluczowe powody zainteresowania polityką zdają się być dwa, może trzy.
Po pierwsze robisz, to bo zależy Ci na losie ojczyzny, jednak… jesteś bierny. Jeśli Twoja troska o los ojczyzny koncentruje się na śledzeniu wiadomości i narzekaniu, to z pewnością tracisz energię, nastrój i ostatecznie Twój wydatek energetyczny jest na nic. Para w gwizdek. Polityka korzysta, Ty tracisz i Twoi bliscy tracą. W końcu Twój nastrój się im udziela – można go wyczuć na odległość. Czym się karmisz, tym karmisz innych. Co zbierasz, to potem siejesz.

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA

4. Możesz być zaangażowana/y politycznie, gdyż zależy Ci na losie ojczyzny, jednak jesteś przy tym osobą aktywną, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Robisz w tym celu coś – jakiś mały albo duży (a nawet milowy) krok, by to wszystko co dzieje się wokół Ciebie i mnie zmieniło się na tzw. „lepsze”. Jeśli w to wierzysz, jeśli to Twoja misja życiowa, jeśli działasz zamiast jałowo dyskutować – czapki z głów. Rób swoje. Jest szansa, że towarzyszy Ci przy tym pozytywna energia. Pamiętaj jednak – każda energia wydatkowana w walce powoduje powstanie przeciwnego ładunku energetycznego po stronie oponentów. Toteż walcz bez walki – stosuj aikido.

5. Jeśli polityką się zajmujesz by mieć o czym pogadać, musisz wiedzieć, że naprawdę są lepsze i przyjemniejsze tematy do rozmów. Rozmowa sama w sobie niewiele zmienia. Świat dla swej zmiany wymaga działań, a nie gadania. Nie słowa, a czyny. 

6. Gadanie o polityce, czy bierne (pasywne) zanużenie się w niej, niczego nie zmienia. Nie tworzy pozytywnej zmiany w świecie. Wręcz przeciwnie – niewątpliwie negatywna wibracja polityki udziela się Tobie, a następnie Twojemu otoczeniu. Politycy karmią się Twoją uwagą, nawet gdy Twoje uczucia są negatywne – przeciwko nim. Energia podąża za uwagą – na czym skupiasz energię, to dostajesz. Skoro chcesz gadać o brudnej, fałszywej, zakłamanej polityce, to widzisz i otrzymujesz ją właśnie taką – brudną, fałszywą i zakłamaną. A brudni, fałszywi i zakłamani politycy o których gadasz, są w polu uwagi, więc tym bardziej mają interes, by takimi być. Dla nich to świetna strategia.  

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA 

7. Czy wiesz co by się stało, gdyby wszyscy przestali interesować się polityką? Politycy przestali by istnieć. Brak zainteresowania ich działalnością sprawiłby, że poczuliby się bezradni i bezsilni. Problem w tym, że uwierzyć w taką zmianę musieliby wszyscy zainteresowani, a przynajmniej ich większość. Politycy żyją dzięki tym, którzy o nich gadają. 

81. Gdy nie działa Internet lub Facebook, ludzie nagle zaczynają interesować się normalną – tradycyjną – komunikacją międzyludzką. Następuje przekierowanie energii w inne miejsce, w inne rejony. Nadają na innych częstotliwościach i odbierają inne fale. Zacznij nadawać na falach „zdumiewająca przyroda”, „cudowny człowiek”, „wspaniałe uczucie”, „fantastyczna emocja”, „ciekawa książka” (zamiast „przeklęty polityk”, „zdradziecki rząd”, „fałszywa religia”, „zamach na Trybunał”), a wnet od świata otrzymasz to, w kierunku czego wysyłasz swoją energię i dobre intencje. W mig zrozumiesz, że polityka do szczęścia w ogóle nie jest Ci potrzebna.  

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA 

Każda prezentowana tu introspekcja, to tylko insynuacja, dygresja, cudza (bo autora) fantazja na temat tego, co koan zdaje się próbować przekazać. I z tej choćby przyczyny nie ma nic wspólnego ani z prawdą, ani rzeczywistością, ani najprawdopodobniej Twoim życiem. Jesteś jedynym ekspertem w tej ostatniej dziedzinie.

Introspekcja to zaproszenie do spojrzenia na sprawę najpierw „moim” punktem widzenia i skłonienie Cię do własnej pracy nad koanem. A w gruncie rzeczy nad samym sobą, swoim życiem, relacjami, przekonaniami i skryptami które sprawiają nieustannie, że powtarzasz schematy, żyjesz w swoistym Matrixie i czujesz (w taki lub inny sposób), że nie możesz się obudzić, wyrwać z impasu.

Interpretacje mojego autorstwa to tylko i wyłącznie jeden z setek, milionów, a nawet miliardów pomysłów na to jak opowieść metaforyczną zrozumieć. Masz prawo, a nawet obowiązek posiadać swoją. Jesteś kimś zupełnie innym niż ja i koany oraz ich interpretacje będą skłaniać cię każdego dnia do zrozumienia tej oczywistej prawdy. To dzięki pracy własnej, poszukiwaniu unikatowych, indywidualnych i „Twoich” odpowiedzi możesz dojść do sedna swojej egzystencji, prawdy o sobie. Prawdopodobnie zaczniesz żyć dokładnie tak, jak tego pragniesz. Podejmiesz swoją pieśń.  

PRZECZYTAJ INTERPRETOWANY TEKST MACIEJA BENNEWICZA 

81 – introspekcje

Czym są introspekcje?

Introspekcje są niejako wstępem i konspektem do mojej własnej interpretacji koanu. To po prostu draft, szkic, mapa myśli, pierwsze skojarzenia, które dotyczą przeczytanego koanu.

Jest to przedsmak, wyłącznie zajawka 🙂 tekstu publikowanego w książce „81 Tajemnic” 

Podobnie powstawało „81 Tajemnic”. Analizowałem post Macieja na blogu bennewicz.pl, a następnie w punktach wypisywałem te spostrzeżenia na temat rzeczywistości, które w moim odczuciu koan poruszał, które chciałem opisać w interpretacji. Później te punkty rozwijałem i tak powstawały całe rozdziały złożonej interpretacji.

Dzięki temu zmieniało się wszystko – ja, moje otoczenie, postrzeganie rzeczywistości, a potem decyzje i całe życie… 

Introspekcje na 81tajemnic.pl mają odrobinę inny cel i charakter. Są one zaproszeniem do pracy własnej Czytelnika – Twojej własnej pracy 🙂 

 

Możesz przeczytać koan, później introspekcję i podjąć decyzję, czy chcesz dokonać samodzielnej interpretacji. 

Introspekcja to moja wstępna, szkicowa interpretacja, niejako zapowiedź i „kuchnia” tego, jak budowałem pełne interpretacje w „81 Tajemnic”. 

 

Oczywiście interpretacje w 81 Tajemnic są dużo obszerniejsze niż skrótowa introspekcja … 

 

Zobacz przykładowy rozdział – koan i interpretacja aby rozpocząć własną pracę z tekstem: 

Polityka – koan

– Widzę, że z upodobaniem śledzisz wiadomości w Internecie, drogi Yao li – stwierdził Mistrz Kan lu – ale dlaczego robisz to z wypiekami? Co chwilę wzdychasz – zaśmiał się mistrz.

– Przepraszam, czcigodny mistrzu ale bulwersuje mnie to, co czytam – zmitygował się Yao, młody uczeń.

– A co takiego czytasz? – Zaciekawił się mistrz.

– Ach mistrzu, pewien polityk, w czasie oficjalnej wizyty w świątyni buddyjskiej arogancko żartował z obyczaju obmywania ust i dłoni. Spluwał i drapał się po kroczu. Jeszcze inny ośmieszał cierpienie kobiet wykorzystywanych przez mężczyzn. Kolejny naigrywał się z cierpienia zwierząt. W parlamencie przeszła ustawa, która zezwala na polowania z tłumikiem a ochroną przyrody mają zarządzać myśliwi. Myśliwi, mistrzu! To tak jakby rzeźnik, w wolnym czasie, miał zajmować się prawami zwierząt. Ale najgorszy jest cynizm, kłamstwa wypowiadane z przekonaniem, szczucie ludzi na siebie. Jestem zbulwersowany mistrzu.

– W takim razie powiedz mi, w jakim celu czytasz te wszystkie informacje i przeglądasz rozliczne portale. Zauważyłem, że możesz tak spędzić nawet całe popołudnie. Nie patrzysz na ogród, nie widzisz zachodu słońca ani buszującego w trawie kota, tylko bulwersujące informacje. W jakim celu? – Zastanowił się Kan lu.

– Przecież gdyby nie ja, nic byście o świecie nie wiedzieli, ani ty mistrzu z całym szacunkiem ani prawie nikt z braci. Kiedy spada samolot albo wybucha gdzieś wojna lub rosną ceny, tylko ja jedyny w całym klasztorze dostarczam wam informacji. – Rzekł Yao li tonem osoby nieco urażonej i jednocześnie przejętej, tym co mówi.

– Zatem nieobce są ci radykalne środki, ekstremalne wydarzania, bulwersujące fakty? – Mistrz delikatnym, zwinnym ruchem ręki, wyjął tablet z dłoni Yao li i uważnie mu się przyjrzał.

– Nieobce, mistrzu, doprawdy nieobce – przytaknął Yao li uważnie śledząc ruchy palców mistrza, który zaczął nieostrożnie bawić się drogim tabletem, to podrzucając go, to kręcąc nim między kciukami.

– Czy gdybym upuścił twój tablet i roztrzaskał go o kamienie, czy wtedy złe informacje znikną? – Spytał mistrz.

– Oczywiście, że nie. – Yao li nieco się uspokoił, gdyż Kan lu przestał wywijać tabletem. – Zepsułbyś jedynie drogie urządzenie, mistrzu. Roztrzaskałabyś odbiornik informacji. Same zaś informacje, a co gorsza fakty dalej istniałby w świecie. Po prostu bylibyśmy niemal całkiem odcięci od świata.

– Otóż mylisz się uczniu. Twój lęk, złość, rozgoryczenie, negatywne emocje, którym poddajesz się śledząc okropne wiadomości są jak radar. Wiesz jak działa radar? – Mistrz zadał pytanie lecz nie czekał na odpowiedź ucznia lecz mówił dalej. – Nie tylko odbiera informacje lecz również je wysyła. Wiesz skąd pies wie, że ktoś jest chory? Chora osoba wysyła informacje, których my ludzie nie odbieramy ale pies wyczuwa je bezbłędnie. Wiesz z jakiego powodu myszy omijają naszą spiżarnię? Kot wysyła informacje, które gryzonie bezbłędnie obierają. Nie chcą zatem ryzykować spotkania z okropny drapieżnikiem. Niestety robisz to samo. W iluzji pozyskiwania cennych informacji wysyłasz do naszych braci, i dalej poza nasz klasztor, swój lęk i rozgoryczenie, złość i oburzenie. Jesteś większy niż kot lub mysz. Jesteś po prostu większym nadajnikiem a złość i lęk dają silniejszy sygnał niż miłość i współczucie. Czy już wiesz co powinieneś zrobić?

Yao li wstał, wziął z rąk mistrza drogi tablet i roztrzaskał go o skały, po czym rzekł:

– Bardzo dziękuję mistrzu, to cenna lekcja, chyba najcenniejsza odkąd mieszkam w murach naszego klasztoru. Co wysyłam, to wraca.

– I jak my teraz odbierzemy maile ze świata? – Zaśmiał się mistrz.

– Mamy jeszcze ten stary, przedpotopowy komputer blaszak – Zaśmiał się Yao li i dodał mrugając porozumiewawczo jak kumpel do kumpla: – No i każdy z nas ma przecież całkiem sprawny smartfon, czyż nie, mistrzu?       

„81 Tajemnic”

Książka o przebudzeniu

„Przebudzenie” człowieka – jakkolwiek je rozumieć – staje się tematem powszechnego zainteresowania ludzi odczuwających niedosyt, czy pustkę. Ma to silny związek z kryzysem religii jako takiej, która poza rytuałami, nie potrafi dać człowiekowi niczego, co doprowadziłoby jego egzystencję do pełni szczęścia, akceptacji, miłości, a w konsekwencji do lekkości i nieomal pełnej zgody na wszelakie okoliczności zewnętrzne.

Książka zaprasza Cię do podróży Adama wgłab siebie. Będziesz jej świadkiem i obserwatorem, dzięki czemu możesz stworzyć własne interpretacje opowieści metaforycznych i przebudzić się na swój indywidualny sposób.

Dzięki książce możesz w końcu zrozumieć, że wszystko jest z Tobą w porządku – potrzebujesz po prostu wszelkich pytań, odpowiedzi (i rozwikłania tajemnic) poszukać w sobie, nie zaś na zewnątrz siebie. Opowieści zawarte w książce każdy może zinterpretować inaczej – nie ma tu dobrych czy złych odpowiedzi.

Najważniejsze jest jednak odkrywanie siebie – największej tajemnicy.  .

O autorach

Maciej Bennewicz

Mówi o sobie: artysta; pisarz, poeta, mentor; superwizor; założyciel Instytut Kognitywistyki; autor ponad trzydziestu książek, w tym wielu podręczników
i poradników z dziedziny psychologii
i rozwoju osobistego uznawanych za kultowe; przyjaciel zwierząt i opiekun ludzi… a czasem odwrotnie.

Posiada 20 letnie doświadczenie w branży szkoleń skierowanych do biznesu oraz 30 letnie doświadczenie w pracy z ludźmi
w różnych nurtach terapii i rozwoju osobistego.

Adam Sornek

Z zawodu jest prawnikiem – adwokatem. Praca nad „81 Tajemnic” była jedną z przyczyn dla których postanowił zrezygnować z pracy zawodowej na sali rozpraw. Przestał być człowiekiem konfliktów.
Dziś pomaga ludziom – dba o swój rozwój i rozwój innych. W pierwszym najbardziej pomaga mu sztuka (pisarstwo, muzyka),
w drugim wiedza i doświadczenie zdobyte w Instytucie Kognitywistyki Macieja Bennewicza.
Czynnie pracuje jako coach i mentor.

Inne wpisy

Zapoznaj się z pozostałymi wpisami na blogu

Zapraszamy do kontaktu...