Wiara – niewiara – koan i introspekcja

utworzone przez styczeń 18, 202081 Tajemnic

– Na czym opiera się nasza wiara, mistrzu Kan lu? – Spytał Li wan, sędziwy mnich. Po zakończonej ceremonii starannie układał szaty liturgiczne jak to miał w zwyczaju. 

Mistrz Kan lu przy pomocy dwóch młodych uczniów usiłował zdjąć ciężką maskę, która zakrywała całą jego głowę. Po chwili szamotania się ze strojem i ciasną obręczą przytrzymującą maskę mistrz Kan lu z ulgą opadł na ławkę.

Mnich nie doczekawszy się odpowiedzi stwierdził po chwili: 

– Piękną dziś mieliśmy ceremonię. Rozrzucanie kwiatów jak nigdy było uroczyste. Wiatr wysoko unosił ich płatki. To dobry znak. A święcenie kamieni poszło nad wyraz sprawnie pomimo, że wieśniacy przynieśli ich nadzwyczajnie dużo, tego roku. Pięknie pomalowane. Udane święto.

 

– Pytałeś, czcigodny Li wan o sens naszej wiary? – Mistrz w końcu odezwał się ignorując refleksje mnicha na temat kwiatów, wieśniaków i błogosławienia kamieni.

Młodzi uczniowie, którzy pomagali mistrzowi zdejmować rytualny strój i maskę z uwagą przyglądali się obu dostojnym nauczycielom, ciekawi co też wyniknie z ich konwersacji na temat wiary. 

– Nie sądzisz chyba, że mają znaczenia te wszystkie rytuały, tańce, piszczałki i bębenki. Rzucanie kwiatów i teatralne stroje to relikty przeszłości, dziwactwa. Dlaczego wciąż uprawiamy ten kuriozalny teatr? Z powodu ludzi? Czy może z powodu naszego lęku przez zmianą? – Stwierdził Kan lu i dodał śmiejąc się i ocierając twarz z potu: – Uwierzyliśmy, że na tym polega nasza wiara. Co za absurd! Co gorsza, nie mamy odwagi, żeby powiedzieć najpierw sobie a potem ludziom, że wierzymy nie tyle w moc kwiatów rzucanych na wiatr i w baśniowe duchy, co w moc siebie samych. Nie wspieramy w ludziach ich własnej mocy ale każemy im wierzyć, że moc spłynie na nich z zewnątrz. Ludzie lubią oddawać odpowiedzialność jak nie zwierzchnikom, to kapłonom, jak nie kapłanom, to iluzorycznemu Bogu. W ten sposób stają się na powrót dziećmi. Święcenie kamieni, też coś, co za bzdura! 

– Po prostu nie lubisz, drogi Mistrzu Kan lu dźwigać stroju Zaklinacza Demonów, jest ciężki i niewygodny. Tańczyłeś w nim rytualny taniec przez kilka godzin, to ciężka praca. 

– Spal te wszystkie stroje i maski, czcigodny Li wan, zaoszczędzimy na opale. Mamy chłodne wieczory i mroźne ranki. Porąb i spal je wszystkie. Nie będzie więcej pustych rytuałów w naszym klasztorze. Rytuały to nie jest wiara. Wiara to jest przebudzenie. Przebudzenie nie potrzebuje wiary tylko mądrości. 

– Jak każesz mistrzu, ale nie spalę ich, co najwyżej oddam do muzeum, to nasza tradycja – odpowiedział Li wan stanowczo. 

– W takim razie oddaj do muzeum. Zrób przetarg, wybierz oferenta i niech nam zapłaci. Wyremontujemy dach i kupimy opał. Ludzi będziemy uczyć od dziś prawdziwej wiary, wiary w siebie, w sens osobistej drogi.

– Dokąd ta droga ma ich zaprowadzić? – Tym razem Li wan szeroko się uśmiechnął. 

 

– Dokąd zechcą – odpowiedział Kan lu.

– Dokąd zechcą? Też mi odpowiedź. – Li wan wzruszył ramionami. – Większość z nich pójdzie wtedy do karczmy i tyle z tego będzie. A mogliby pięknie świętować rozrzucając kwiaty i błogosławiąc kamienie, którymi będą potem ciskać w demony. Ludzie lubią w coś rzucać, to daje im poczucie wpływu i…ulgę.  

______________________ 

koan “Wdzięczność – niewdzięczność”  

inne koany   

 

„81 Tajemnic”

Książka o przebudzeniu

„Przebudzenie” człowieka – jakkolwiek je rozumieć – staje się tematem powszechnego zainteresowania ludzi odczuwających niedosyt, czy pustkę. Ma to silny związek z kryzysem religii jako takiej, która poza rytuałami, nie potrafi dać człowiekowi niczego, co doprowadziłoby jego egzystencję do pełni szczęścia, akceptacji, miłości, a w konsekwencji do lekkości i nieomal pełnej zgody na wszelakie okoliczności zewnętrzne.

Książka zaprasza Cię do podróży Adama wgłab siebie. Będziesz jej świadkiem i obserwatorem, dzięki czemu możesz stworzyć własne interpretacje opowieści metaforycznych i przebudzić się na swój indywidualny sposób.

Dzięki książce możesz w końcu zrozumieć, że wszystko jest z Tobą w porządku – potrzebujesz po prostu wszelkich pytań, odpowiedzi (i rozwikłania tajemnic) poszukać w sobie, nie zaś na zewnątrz siebie. Opowieści zawarte w książce każdy może zinterpretować inaczej – nie ma tu dobrych czy złych odpowiedzi.

Najważniejsze jest jednak odkrywanie siebie – największej tajemnicy.  .

O autorach

Maciej Bennewicz

Mówi o sobie: artysta; pisarz, poeta, mentor; superwizor; założyciel Instytut Kognitywistyki; autor ponad trzydziestu książek, w tym wielu podręczników
i poradników z dziedziny psychologii
i rozwoju osobistego uznawanych za kultowe; przyjaciel zwierząt i opiekun ludzi… a czasem odwrotnie.

Posiada 20 letnie doświadczenie w branży szkoleń skierowanych do biznesu oraz 30 letnie doświadczenie w pracy z ludźmi
w różnych nurtach terapii i rozwoju osobistego.

Adam Sornek

Z zawodu jest prawnikiem – adwokatem. Praca nad „81 Tajemnic” była jedną z przyczyn dla których postanowił zrezygnować z pracy zawodowej na sali rozpraw. Przestał być człowiekiem konfliktów.
Dziś pomaga ludziom – dba o swój rozwój i rozwój innych. W pierwszym najbardziej pomaga mu sztuka (pisarstwo, muzyka),
w drugim wiedza i doświadczenie zdobyte w Instytucie Kognitywistyki Macieja Bennewicza.
Czynnie pracuje jako coach i mentor.

introspekcja 

Adam Sornek81Tajemnic, 81 Tajemnic, Introspekcje  

1. Współcześni ludzie, by rozumieć, że kluczowa jest ich wiara w samych siebie z reguły potrzebują przebierańców. Nie jesteśmy w stanie uwierzyć w siebie bez udziału kapłanów czy innych przebierańców. W maskach. Co gorsza przebierańcy – którzy mają nas uczyć wiary w siebie – z reguły sami jej nie mają.

2. Maski jednak nie przestają być ciężarem dla tych, którzy je noszą. Nadal są przebierankami. Nadal są maskami. Człowiek, który nie potrafi zdjąć masek, nie nauczy zdejmowania masek. Człowiek, który stał się swoją maską, jest w głębokim śnie.

3. Rytuały, tańce, piszczałki, bębenki, ceremonie (takie czy inne) mogą być co najwyżej sposobem na dotarcie do własnego wnętrza i odkrycie swojej wewnętrznej mocy. Problem w tym, że ci którzy je urządzają częstokroć zapominają, że droga rozwoju człowieka jest drogą do wewnątrz, a nie na zewnątrz. Toteż rytuał (sam w sobie) nie ma żadnej mocy, bowiem moc rytuału pochodzi z człowieka, a źródło mocy z jego wnętrza.

4. Ludzie którzy wybierają bezmyślnie i bezrefleksyjnie rytuały czynią to z braku odwagi i woli wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Bezmyślny udział w bezmyślnym rytuale jest łatwiejszy, niż trud dokonania zmiany swojego życia w pożądanym kierunku. Łatwiej pójść na mszę, czy odpalić grila, niż pomóc starszej sąsiadce wynieść śmieci albo przygarnąć zwierze ze schroniska.

5. Najbardziej energochłonne jest udawanie – kogoś przed sobą, kogoś przed innymi. Energa jest odzyskana, gdy odpadają maski i nie trzeba już nikogo udawać. Wtedy powraca prawdziwa moc człowieka. To jednak nie ma nic wspólnego z pustym rytuałem.

6. Co sobie daję, to od siebie dostaję. Gdy jestem w prawdzie z sobą i o sobie, jestem w sile i mocy, która nie doznaje już żadnych przeszkód. Wszystko zaczyna się we mnie: siła i słabość, dobre myśli i pesymizm, radość i smutek. Ja decyduję. Ja wybieram. To moje „chcę” jest kluczowe. Moc jest w „chcę” i „wybieram”.

7. Ten kto wierzy że dostanie coś z zewnątrz, jest w niewoli. Gdyż to co na zewnątrz może się zmienić w każdej chwili. Tak oto zmiany zewnętrzne targają tym, który sądzi że źródło jego dobrostanu czy mocy jest poza nim. Naprawdę możemy decydować tylko o tym co w nas – w środku. My decydujemy o tym, co burza czy deszcz robi z naszymi myślami i nastrojem.

8.1. Gdy pozbędziesz się wszystkich bogów na zewnątrz siebie, odnajdziesz tego najważniejszego… Wiesz o kogo chodzi, więc nie trzeba tego wprost pisać. Gdy tak się stanie, wszystko okaże się możliwe i w zasięgu ręki.

 

 

 

inne teksty Adama 

 

81 – introspekcje

Czym są introspekcje?

Introspekcje są niejako wstępem i konspektem do mojej własnej interpretacji koanu. To po prostu draft, szkic, mapa myśli, pierwsze skojarzenia, które dotyczą przeczytanego koanu.

 

W zasadzie tak powstawało „81 Tajemnic”. Analizowałem post Macieja na blogu bennewicz.pl, a następnie w punktach wypisywałem te spostrzeżenia na temat rzeczywistości, które w moim odczuciu koan poruszał, które chciałem opisać w interpretacji. Dzięki temu zmieniało się wszystko – ja, moje otoczenie, postrzeganie rzeczywistości, a potem decyzje i całe życie… 

 

Introspekcje na 81tajemnic.pl mają odrobinę inny cel i charakter. Są one zaproszeniem do pracy własnej Czytelnika – Twojej własnej pracy 🙂 

 

Możesz przeczytać koan, później introspekcję i podjąć decyzję, czy chcesz dokonać samodzielnej interpretacji. 

Introspekcja to moja wstępna, szkicowa interpretacja, niejako zapowiedź i „kuchnia” tego, jak budowałem interpretacje w „81 Tajemnic”. 

 

Oczywiście interpretacje w 81 Tajemnic są dużo obszerniejsze niż skrótowa introspekcja … 

 

Zobacz przykładowy rozdział – koan i interpretacja aby rozpocząć własną pracę z tekstem: 

Inne wpisy

Zapoznaj się z pozostałymi wpisami na blogu

Zapraszamy do kontaktu...